Szukaj na tym blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dynastia Song. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dynastia Song. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 28 września 2014

Eksport japońskich monet keszowych w XVII i XVIII wieku

Ostatnio w ręce wpadła mi praca doktorska obroniona przez dr Ryuto Shimadę na temat eksportu japońskiej miedzi. W The Intra-Asian Trade in Japanese Copper by the Dutch East India Company during the Eighteenth Century (pol. Wewnątrzazjatycki handel japońską miedzią przez Holenderską Kompanię Wschodnioindyjską w osiemnastym wieku) jeden z podrozdziałów dotyczy emisji eksportowych japońskich monet keszowych. Zbieracze monet Północnej dynastii Song znają japońskie wersje tych monet odlewanych właśnie na zlecenie Chin w XVII wieku. Zagadnienie przenikania się rynków opartych na monetach keszowych oraz współistnienie na jednym rynku monet keszowych różnej proweniencji jest niezwykle ciekawe.

Okładka pracy dr Ryuto Shimady The Intra-Asian Trade in Japanese Copper by the Dutch East India Company during the Eighteenth Century.

Praca dr Shimady dotyczy przede wszystkim handlu japońską miedzią, który na początku XVII wieku rozkwitł tak bardzo, że spowodował zmiany cen tegoż kruszcu nie tylko w Azji, ale i na rynkach europejskich. Na sukces eksportu Japonii w owym czasie miało wpływ kilka czynników. Przede wszystkim ustabilizowała się sytuacja polityczna Japonii. Do roku 1600, a więc do bitwy pod Sekigahara, po której Ieyasu Tokugawa przejął rządy nad całą zjednoczoną Japonią, kraj był targany wewnętrznymi walkami pomiędzy daimyo (szlachtą), której domeny stanowiły odrębne państwa. Mimo końca okresu rozdrobnienia feudalnego i zjednoczenia Japonii w 1590 przez Toyotomiego Hideyoshiego Japonia uwikłała się w długotrwałą wojnę z Koreą. Dopiero właśnie wiktoria pod Sekigaharą stworzyła szansę na zaniesienie pokoju gospodarce Japonii. Ieyasu Tokugawa stworzył silny ośrodek władzy centralnej (bakufu) w Edo oraz postawił na rozwój górnictwa, a to nie nękane (tak jak to miało wcześniej miejsce) wojnami domowymi rozwinęło dynamicznie produkcję.

Bitwa pod Sekigaharą. Replika obrazu autorstwa Sadanobu Kano z 1620 roku. Źródło: Wikipedia.

Drugim czynnikiem, który wpłynął na rozwój eksportu był bardzo duży popyt na miedź na rynkach azjatyckich. W owym czasie tj. XVII i XVIII Chiny, Korea i Wietnam odczuwały wielkie zapotrzebowanie na monety zdawkowe. Wiele monet keszowych z tego okresu zostało odlanych właśnie z japońskiej miedzi. Kruszec docierał nawet do Persji, Indii i do azjatyckich posiadłości kolonialnych mocarstw europejskich, gdzie również bito z niego monety. Autor bardzo wyraźnie zaznacza fakt, że japońską miedź sprowadzano przede wszystkim na potrzeby mennictwa. W mniejszym stopniu na potrzeby produkcji broni czy utensyliów. Dr Shimada wspomniał także, że jest to możliwe, iż część miedzi dotarła nawet do samej Europy.

Trzecim czynnikiem sukcesu japońskiej miedzi był rozwój szlaków handlowych. Na morzach Dalekiego Wschodu oprócz już obecnych chińskich, japońskich i portugalskich kupców pojawiła się Holenderska Kompania Wschodnioindyjska (hol. Vereenigde Oostindische Compagnie w skrócie VOC), świetnie zorganizowana i uzbrojona hanza Azji (powstała w 1602 roku), która w późniejszym czasie sama stała się importerem japońskich monet keszowych.

Jak to się stało, że takie kraje jak Wietnam i Chiny zaczęły sprowadzać japońskie monety? Przecież one same potrafiły wyprodukować sobie walutę. Robiły to już od setek lat. Odpowiedzią jest "wygoda". Zamiast sprowadzać miedź w stanie surowym postanowiono importować już produkt gotowy. Handel japońskimi monetami keszowymi w XVII wieku rozwinął się w latach 30-tych. Kilka organizacji shuinsen - kupców, którzy posiadali specjalne pozwolenie na regularne opuszczanie Japonii (w tamtym czasie Japonia była w izolacji i Japończykom nie było wolno opuszczać kraju) oraz VOC eksportowało monety do Wietnamu. Początkowo eksportowano tylko i wyłącznie wycofane z obiegu różne monety keszowe (emisje lokalnych władców). Wiązało się to z zakazem eksportu miedzi w latach 1636-46, kiedy to shogunat postanowił dokończyć reformę monetarną (tzw. system trójkruszcowy) i wyprodukować odpowiednią ilość monet kanei tsuho na własny użytek. Tak, jak wyżej nadmieniono w tym czasie jedynym odbiorcą monet japońskich był Wietnam, a dokładniej Kochinchina - jego południowa część. Bilon japoński niestety nie zrobił kariery na rynku Kochinchiny. Część dostała się do obiegu, ale większe partie nakładów zostały przetopione na działa. Jakość japońskich monet keszowych odlewanych w wiekach XIV-XVI odznaczała się słabą jakością i to też spowodowało, że Wietnamczycy nie chcieli się nimi posługiwać.

W 1659 roku władze Japonii uruchomiły w Nagasaki mennicę, której zadaniem była produkcja monet na eksport. Miejsce, gdzie się ona mieściła nie było przypadkowe. Nagasaki i pobliska wyspa Dejima, to w tym czasie jedyne okno Japonii na świat. Wszystkie inne porty Japonii zgodnie z polityką izolacji były zamknięte dla obcych kupców. W Nagasaki produkowano kopie monet chińskich z czasów Północnej Dynastii Song. Importowały je zarówno Chiny, jak i Wietnam – tym razem Tonkin, jego północna część. Transport zapewniali chińscy kupcy pod egidą klanu Cheng z Taiwanu i VOC. W 1661 roku Tonkin zmniejszył napływ japońskiego pieniądza. Stało się to po wizycie chińskiego emisariusza, który nakazał władzom lokalnym bicie monety chińskiej dla Tonkinu.

Port Nagasaki i wyspa Dejima w tle. Źródło: Wikipedia.

Eksport monet japońskich z Nagasaki trwał do roku 1685 roku. W 1682 VOC zaprzestała handlu japońskim bilonem. W tym samym roku rodzina Chengów podporządkowała się władzą Chin, tj. dynastii Qing i zaprzestała importu. Do roku 1685 jeszcze pojedyncze chińskie dżonki zawijały do Nagasaki po monety.

Nie był to jednak koniec historii eksportu japońskich monet keszowych. W 1698 roku Holenderska Kompania Wschodnioindyjska zdecydowała się na import monet do Batawii (na Jawie – wówczas holenderskiej kolonii), ponieważ gospodarka wyspy cierpiała z powodu braku pieniądza zdawkowego. Brak był teoretyczny ponieważ Holendrzy na wyspę ściągnęli duże ilość monet miedzianych wybitych specjalnie dla tego celu w Holandii. Ludność miejscowa jednak nie chciała się posługiwać monetą europejską. W tamtym rejonie bardzo popularne były chińskie importy - monety keszowe oraz ich regionalne naśladownictwa. W celu ratowania gospodarki pieniężnej Holendrzy przez cztery lata importowali z Japonii bilon. Tym, razem nie były to odlewane specjalnie na tą okazję monety, tylko wyłapane z obiegu kanei tsuho. Niestety japońskie importy nie uratowały sytuacji ponieważ były one cenione wyżej, niż lokalne podłej jakości naśladownictwa (często z ołowiu), które najlepiej sprawdzały się w roli pieniądza zdawkowego.

W ramach programu wprowadzania własnej monety na Jawie, Holendrzy nie raz jeszcze napotykali na problemy z jej upowszechnianiem. Mimo powolnego jej okrzepnięcia i przyzwyczajenia ludności tubylczej nadal w obiegu pozostawały monety keszowe. Zaopatrzenie w doity (tj. drobne holenderskie monety) było niewystarczające, a miejscowej produkcji nie podjęto jeszcze. W latach 1757-1764 nie wysłano ani jednego transportu z doitami do Azji, co się bardzo źle odbiło na gospodarce Jawy. Aby ratować sytuację władze holenderskie postanowiły z japońskiej miedzi wyprodukować doity na miejscu, ale i to okazało się nie wystarczające. Tym razem VOC postanowiła sprowadzić z Japonii monety, ale tylko jako środek tymczasowy i zaradczy. Nie planowano dłuższego wprowadzania do obiegu bilonu japońskiego. Jego pojawienie miało uchronić gospodarkę do czasu przybycia kolejnych doitów z Holandii. W sumie w latach 1765-67 z Japonii na Jawę sprowadzono 14408328 monet. I tym razem były to znów wyłapane z obiegu monety kanei tsuho. W 1767 roku władze japońskie postanowiły znów uruchomić w Nagasaki mennicę produkującą monetę eksportową. Niestety w tym samym roku VOC zaprzestała importu. Nie wiadomo, czy mennica ta coś wyprodukowała. Postaram się zgłębić ten temat i jeśli znajdę jakieś konkretne informacje to na pewno napiszę na blogu. Monety z tak krótkiej emisji byłyby ciekawostką. W tym miejscu jednak trzeba zaznaczyć, że rok 1767 kończy historię eksportu japońskiej monety keszowej. Znane są wprawdzie znaleziska japońskich monet na Kurylach i Aleutach z miejsc datowanych na lata późniejsze, ale te przypominają charakterem znaleziska monet chińskich z Alaski. Były raczej ciekawostkami traktowanymi jako ozdoby, aniżeli jako środek płatniczy.

piątek, 20 stycznia 2012

Chińskie mennictwo w latach 960-1127

W latach 960-1127 (epoka Północnej Dynastii Song) mennictwo Chin osiągnęło szczyt swoich możliwości. Oczywiście chodzi tu o możliwości w kwestii produkcji monet keszowych. W żadnej innej epoce nie produkowano monet na taką wielką skalę. Cóż takiego wpłynęło na rozwój produkcji?

Dwa czynniki miały wpływ. Pierwszy to względny pokój, który zapanował po zjednoczeniu Chin w 960 r. przez generała Zhao Kuangyina (Taizu - pierwszego cesarza dynastii Song). Drugi czynnik to odkrycia nowych złóż miedzi.

W omawianym okresie w Chinach pod panowaniem Songów funkcjonowało 89 mennic. Oczywiście nie wszystkie działały jednocześnie. Z tego co udało mi się ustalić za panowania cesarza Shenzonga, czyli w okresie największej wydajności produkcji menniczej działało ich 17 w tym samym czasie. Mennice najczęściej lokowano obok kopalń miedzi. W prowincjach, w których brakowało tego surowca powstawały mennice, które odlewały monety z żelaza. W większości specjalizowały się one w produkcji monet tylko z jednego z tych surowców, ale bywały i takie, które produkowały monety z brązu i żelaza jednocześnie.

 Cesarz Shenzong (1048-1085). Źródło: Wikipedia

W pierwszym okresie panowania dynastii Song produkcja roczna wynosiła około 500 000 000 monet rocznie. W ostatniej dekadzie X wieku wzrosła do około 2 000 000 000 by spaść do 1 000 000 000 około roku 1015. Stan taki utrzymał się do roku 1051, kiedy mennice zwiększyły produkcję do 1 500 000 000 monet. Od tej pory liczba odlanych monet z roku na rok rosła. Etap kulminacyjny produkcji został osiągnięty w okresie od 1075 do połowy pierwszej dekady dwunastego stulecia. Wówczas chińskie mennice wytwarzały 5 000 000 000 monet rocznie. Niestety na początku XII wieku niesprzyjające warunki polityczne (rebelie i najazdy ze strony sąsiadów z północy) wpłynęły na obniżenie produkcji do około 3 000 000 000. Od tamtej pory produkcja monet stale się zmniejszała. W 1127 w wyniku najazdu dżurdżeńskiego państwa Jin państwo Songów utraciło północne połacie kraju bogate w miedź. Zakończyła się w ten sposób epoka chińskiego renesansu - Północnej Dynastii Song.

 Rozmieszczenie mennic działających w latach 960-1127.

Jeśli chodzi o możliwości produkcyjne mennic odlewających monety z brązu to zwykle produkowały po 200 000 000 egzemplarzy rocznie. Wyjątek stanowiła największa mennica Shao Zhou w prowincji Guangdong, która odlewała, aż 800 000 000 monet na rok. Natomiast wydajność mennic odlewających monety z żelaza była bardzo różna i wahała się od 30 000 000 do 500 000 000.

Dwie monety z omawianego okresu. Pierwsza od lewej to chong ning tong bao (brąz), druga to yuan you tong bao (żelazo). Zdjęcie ze zbiorów własnych.

sobota, 29 października 2011

Skarb z Hua i skarb z Suzhow to dwa różne znaleziska!

26 października w poście o wielkim skarbie obiecywałem, że wyjaśnię sprawę miejsca odnalezienia tego znaleziska. Przewertowałem wiele stron z newsami, przeanalizowałem zdjęcia i zauważyłem, że mamy do czynienia z dwoma różnymi odkryciami. Zatem wyjaśnię w czym rzecz.

W poście 4 tony monet odkryto w Suzhow jest rzeczywiście mowa o tym odkryciu. News ten napisałem na podstawie źródła rosyjskiego, które zostało błędnie opatrzone zdjęciem z odkrycia w Hua. Skąd wiadomo, że zdjęcie to nie pochodzi z Suzhow? Otóż w Suzhow skarb odnaleziono w średniowiecznej studni. Archeolodzy wydobywali go wiadrami w wykopie w kształcie szybu. Sam wykop powstał podczas prac drogowych na trasie Gan Jiang. Natomiast w Hua skarb odkryto w ścianie wykopu budowlanego, co przedstawiają zdjęcia w postach 4 tony monet odkryto w Suzhow i O wielkim skarbie raz jeszcze.

Szczerze przyznam, że nie spodziewałem się, że tak właśnie ta sprawa się wyjaśni. Jestem miło zaskoczony, tymi dwoma odkryciami ponieważ jedno i drugie archeolodzy obliczają w tonach monet. Zarówno w Hua, jak i w Suzhow odkryto monety Północnej Dynastii Song.

Zdjęcia dodane poniżej pochodzą z odkrycia w Suzhow.


 Archeolodzy pracujący w średniowiecznej studni (Suzhow). Źródło: The History Blog

Monety tuż po wydobyciu (Suzhow). Źródło: The History Blog

niedziela, 10 lipca 2011

4 tony monet odkryto w Suzhow

Dzisiejszy news będzie poświęcony niezwykłemu znalezisku. Informację o tym odkryciu uzyskałem dzięki forum numizmatycznemu Monety.pl, gdzie jeden z użytkowników przywołał artykuł, który ukazał się 9 czerwca 2011 na stronie rosyjskiego serwisu Global Coins.

Autor artykułu donosi, iż podczas prac budowlanych w mieście Suzhow (prowincja Jiangsu) odkryto aż 4 tony monet, co w sumie daje około 200.000 monet. Według badaczy monety z gigantycznego skarbu pochodzą z czasów Północnej Dynastii Song (960-1126). Prawdopodobnie monety należały do jakiegoś zamożnego rodu, który w obawie przed ich utratą kazał je zakopać. Niestety nie wiadomo jakie konkretnie numizmaty wydobyto ze skarbu. Najmłodsza moneta w skarbie pozwoliłaby go lepiej wydatować, co być może dałoby pewne podstawy do uzyskania odpowiedzi na pytanie o przyczynę jego zdeponowania.

Tak wielkie odkrycie z pewnością w wielu rodzi pytanie o możliwości wytwórcze w dziedzinie mennictwa w epoce Północnej Dynastii Song. Postaram się ogólnie nakreślić ten problem. Otóż epoka ta jest złotym okresem monety keszowej. To właśnie w tym okresie ich produkcja sięgnęła zenitu. Rekordzistą w emisji monet był cesarz Shen Zong. Za jego panowania w Chinach działało dwadzieścia pięć mennic jednocześnie, które rocznie produkowały 5 miliardów monet z brązu i miliard z żelaza. Najwięcej monet produkowała mennica Shao Zhou w prowincji Guangdong, która znajdowała się w pobliżu dużej kopalni miedzi. Odlewała ich aż 800.000.000 rocznie. Siedemnaście mennic produkowało monety z brązu, natomiast dziewięć odlewało je z żelaza. Te drugie najczęściej były usytuowane w miejscach, gdzie nie było wystarczających zasobów miedzi. Od samego początku panowania dynastii Song stosowano pewną zasadę w mennictwie. Jeśli dana prowincja była pozbawiona złóż miedzi, to jej mennica była zobligowana do produkcji monet z żelaza.

Edykty cesarskie zrównywały pod względem wartości monety z brązu z ich odpowiednikami w żelazie. Jednakże w praktyce wyglądało to zupełnie inaczej. Na rynku jedna moneta z brązu była warta dziesięć żelaznych. Ludzie preferowali pieniądze w brązie ponieważ były odporniejsze na czas i eksploatację. Monety z żelaza szybko ulegały korozji i się kruszyły. Nikt nie chciał przyjmować popsutego środka płatniczego. Z tego też powodu dziś żelazne numizmaty z tej epoki osiągają wysokie ceny jeśli oczywiście są zachowane w ładnych stanach.

Tak wielkie emisje pieniądza zapewniły bardzo łatwy dostęp do niego (upowszechniły go), a także ograniczyły w pewien sposób działalność fałszerzy (nielegalnych prywatnych emisji). Nie wyeliminowały procederu zupełnie, ale był on uprawiany w o wiele mniejszym stopniu niż w innych epokach. Zdarzało się bowiem w historii Chin, że środka płatniczego brakowało i ludzie często zmuszeni byli sami odlewać go potajemnie, aby móc np. zapłacić podatek.

Produkcja monet Północnej Dynastii Song nasycała nie tylko własny rynek. Pieniądz Songów opuszczał Chiny i zadomowiał się w krajach, których rynki także opierały się na monecie keszowej. Usprawnił w pewien sposób handel międzynarodowy ponieważ eliminował on bariery monetarne. W ten sposób znajdował się on w obiegu jednocześnie w Japonii, Korei, Wietnamie i Indonezji.

Prace przy znalezisku w Suzhow. Żródło: Global Coins

piątek, 8 lipca 2011

Monety keszowe Malakki

Dzieje monety keszowej nie ograniczają się tylko do państw Dalekiego Wschodu. Znane były one także w Azji Południowo-Wschodniej. Ludzie posługiwali się nimi na terenach państw, na miejscu których dziś znajdują się: Malezja, Indonezja i Singapur. Początkowo monety te były importowane w wielkich ilościach z Chin, Wietnamu, a nawet z odległej Japonii (potwierdzają to znaleziska archeologiczne). Gdy moneta keszowa wrosła w gospodarkę w nowych stronach, lokalne władze postanawiały produkować swoje własne, które zwykle były lepszym lub gorszym naśladownictwem "oryginałów" z państw Dalekiego Wschodu. Niekiedy wyrobem monet keszowych na Malajach i na wyspach Archipelagu Sundajskiego zajmowali się przedstawiciele diaspor Chińczyków Zamorskich. Podobna historia związana jest z Malakką i jej emisjami monet keszowych.

W roku 1405 sułtan Malakki Parameshawara postanowił potwierdzić swoje prawa do Malakki na dworze cesarskim w Chinach. Zabieg dyplomatyczny miał na celu wciągnięcie zagrożonego przez państwo Majapahit, Sułtanatu Malakki pod protekcję Chin Mingów. W tym samym roku jeszcze zostali wysłani emisariusze, którzy odnieśli sukces dyplomatyczny. Zawarcie układu o protekcji zaowocowało rozwinięciem współpracy handlowej. Wielu kupców chińskich osiedliło się w mieście na stałe. Sprowadzili ze sobą całe rodziny, służących, pracowników oraz niewolników. Koloniści chińscy, którzy przybyli na dżonkach admirała Zheng He, przywieźli ze sobą także własne pieniądze - złote i srebrne sztabki oraz dziesiątki tysięcy monet keszowych. W diasporze najchętniej dokonywano transakcji za pomocą znanych (chińskich) pieniędzy. Rosnący wpływ kupców z Kraju Środka doprowadził do tego, że moneta keszowa została zaakceptowana przez miejscowych. Malajowie zaczęli się nią posługiwać nawet w transakcjach między sobą.

Rozwijająca się diaspora Chińczyków (zwanych odtąd Zamorskimi) oraz akceptacja środka płatniczego przez Malajów spowodowała większe zapotrzebowanie monet keszowych, a to w efekcie zwiększyło ich import z Chin. Niestety zmiany w Kraju Środka (m.in. kryzys i wzrost ideologii neokonfucjańskiej) spowodowały, że państwo to odwróciło się od morza i zaczęło wpadać w izolacjonizm. W związku ze wstrzymaniem importu monet, Chińczycy z diaspory postanowili odlewać keszówki na miejscu. Brak w okolicach Malakki złóż miedzi zrekompensowano całkowicie cyną, której w regionie było bardzo dużo. Monety zostały zatem odlane ze stopu cyny i ołowiu w proporcjach wahających się od 76-78% (Cu) i 22-24% (Pb). Za wzór do stworzenia kaligrafii na awersach posłużyły monety keszowe z okresu Północnej Dynastii Song. Mimo, że już wtedy miały 300 lat, to i tak były bardzo popularne w całej Azji Wschodniej. Nie jest to jednak jedyny powód wyboru takiego wzoru. Chińczycy Zamorscy nie chcieli kopiować monet obecnej dynastii (Ming) ponieważ było to postrzegane jako niepoprawne politycznie (fałszerstwo). Mimo, że ich kontakt z państwem macierzystym został mocno ograniczony, to i tak nie utracili oni poczucia, że są poddanymi cesarzy chińskich.

Ze względu na dużą zawartość cyny monety keszowe Malakki były bardzo ciemne. Odlano je tylko w dwóch nominałach jedno i dwukeszowym. Wszystkie jednokeszówki posiadały ten sam awers, natomiast dwukeszowe monety posiadały więcej wzorów. Wyemitowano monety zarówno z kwadratowymi, jak i okrągłymi otworami. Tylko dwukeszówki posiadały znaki na rewersie. Pod tym względem można je podzielić na dwie grupy. Na te, które miały umieszczony znak cai lub dwa znaki fu lai. Prawdopodobnie są to nazwy prywatnych mennic zajmujących się ich wytopem.

Jako ciekawostkę można dodać, że monety z Malakki nie są spotykanie w Chinach. Zapewne nie podejmowano prób handlu nimi, aby przypadkiem nie zostać posądzonym o rozpowszechnianie fałszerstw. Jedyne ich znaleziska pochodzą z terenów Malajów.

Przykład monety keszowej z Malakki. Źródło: Skydrive.

środa, 6 lipca 2011

Northern Song Dynasty Cash Variety Guide, czyli Przewodnik po odmianach monet Północnej Dynastii Song



Norman Gorny, a właściwie Roman Franciszek Górny z Portland zapowiedział, że prawdopodobnie w przyszłym roku (2012) ukończy nowe wydanie Northern Song Dynasty Cash Variety Guide, czyli Przewodnika po odmianach monet Północnej Dynastii Song. Poprzednie wersje bazowały na danych opartych na japońskim źródle Kosen Daizen. Przyszłe wydanie będzie uzupełnione o dane pochodzące z 北宋铜钱 Bei Song Tong Qian (Miedziane monety Północnej Dynastii Song) i 两宋铁钱 Liang Song Tie Qian (Żelazne monety Północnej i Południowej Dynastii Song) oraz będzie uzupełnione o najnowsze dane. W tym celu autor postanowił jeszcze raz zrewidować całą swoją kolekcję i sklasyfikować ją jeszcze raz. Autor postanowił także stworzyć nowy system numeracji w katalogu oraz zdecydował się zrezygnować z numeracji katalogów: Schjöth'a i Hartill'a. Prace tych dwóch autorów zbyt pobieżnie traktują temat monet epoki Północnej Dynastii Song. Zamierzeniem autora jest stworzenie bardzo specjalistycznego katalogu, który pozwoli lepiej uporządkować wszystkie znane odmiany monet tego okresu.

Northern Song Dynasty Cash Variety Guide będzie z pewnością bardzo pomocnym źródłem, zwłaszcza że bardziej przystępnym bo anglojęzycznym. Źródła, na których będzie oparty pozwolą zainteresowanym monetami keszowymi spoza Dalekiego Wschodu, pośrednio poznać dorobek piśmienniczy autorów chińskich i japońskich. Oczywiście najważniejszą rolę spełni w pracy wieloletnie doświadczenie autora, który jest nie tylko świetnym znawcą tematu, ale także właścicielem jednej z największych na świecie kolekcji monet okresu Północnej Dynastii Song.

Wkrótce postaram się napisać więcej o autorze, ponieważ jego życiorys, no i oczywiście fakt, iż jest naszym rodakiem (Amerykanin polskiego pochodzenia) zasługują na uwagę naszego środowiska numizmatycznego.

Oto linki do blogów Normana Gornego:
Northern Song Cash
Northern Song Dynasty Cash Variety Guides
Oriental Cash
Fake Chinese Cash on eBay