Szukaj na tym blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kangxi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kangxi. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 19 stycznia 2012

Archeolodzy natrafili na kang xi tong bao w Jukon (Kanada)

Wertując dziś internet natknąłem się na pewien news. Otóż  4 listopada na Discovery News pojawił się artykuł autorstwa Rosselli Lorenzi o tytule Ancient Chinese Coin Brought Good Luck in Yukon, który informował o kanadyjskim odkryciu monety keszowej. Archeolodzy prowadzący badania w terenie, gdzie spodziewali się znaleźć artefakty z czasów dziewiętnastowiecznej gorączki złota, natrafili na chińską monetę kang xi tong bao. Numizmat został odlany, gdzieś pomiędzy 1667-71 rokiem, w mennicy Xuan, o czym informuje napis mandżurski i znak chiński na rewersie. Leader ekspedycji archeologicznej James Mooney stwierdził, że jest to już trzecie odkrycie archeologiczne tego typu w regionie Jukon. Wcześniej odkryte numizmaty pochodziły: z czasów panowania cesarza Shi Zonga (1723-1735) oraz z czasów panowania cesarza Cheng Zu z dynastii Ming  (chodzi tu o yong le tong bao odlewaną w latach 1403-1424). Znaleziska te pochodziły z terenów nazywanych szlakiem gorączki złota. W dalszej części artykułu autorka przytacza słowa uczonych snujących teorie na temat tego, skąd się mogła moneta kang xi tong bao wziąć w tamtych stronach. Generalnie badacze sądzą, że została ona przywieziona przez kupców na długo przed pojawieniem się dziewiętnastowiecznych poszukiwaczy złota. Prawdopodobnie została zakupiona przez tubylców i traktowana jako amulet. Co ciekawe odkryta moneta posiada cztery wydrążone otwory za pomocą których mogła być przyszyta lub przywiązana do stroju.

Moim zdaniem, nie należy tu wykluczać też roli napływu robotników chińskich ściąganych masowo do prac w kopalniach. Sytuacja byłaby zatem podobna do tej, którą opisywałem w poście Odkrycia monet keszowych w Nowej Zelandii. Tam, również odkryto monety z czasów panowania cesarza Kangxi.

James Mooney poruszył także temat kontrowersyjnej teorii o chińskiej eksploracji ziem Ameryki Północnej w XV wieku (teoria o wyprawie admirała Zheng He do wybrzeży tego kontynentu). Moneta z dynastii Ming miałaby być poszlaką w tej kwestii.

Koniec artykułu jednak zdał się być jeszcze bardziej zaskakujący. Mooney wspomniał także o innym przeznaczeniu monet keszowych. Otóż plemię indiańskie Tlingit - żyjące na wybrzeżu Pacyfiku, które także odpowiadało za kontakty handlowe z wnętrzem kontynentu (w tym wypadku z Jukonem) miało w zwyczaju z chińskich numizmatów wyrabiać pancerze. Archeolog stwierdził, że znane jest jedno znalezisko tego typu. Monety zostały wykorzystane w taki sposób, jak w średniowieczu wykorzystywało się lamelki do splatania pancerzy. W tym wypadku użyto 200 monet. Zszyto je w taki sposób ze skórą, aby moneta zachodziła jedna na drugą. Niestety do artykułu nie dodano żadnego wyobrażenia znaleziska tego typu.

Zdjęcie rewersu odkrytej w Jukon monety kang xi tong bao. Zdjęcie: James Mooney. Źródło: Discovery News

wtorek, 25 października 2011

Odkrycia monet keszowych w Nowej Zelandii

Ostatnio surfując w internecie natrafiłem na bardzo ciekawy artykuł w czasopiśmie Australian Historical Archeology poświęcony znaleziskom monet keszowych w Nowej Zelandii. Myślę, że każdemu czytelnikowi tego postu już nasuwa się pytanie: jakim cudem one się tam znalazły? Autorzy artykułu Neville A. Ritchie i Stuart Park wyczerpująco odpowiedzieli na to pytanie w swojej pracy. Ja natomiast, pokrótce przedstawię zawartą w niej, ich tezę oraz dodam trochę od siebie.

Na terenie Nowej Zelandii archeolodzy odkryli 307 monet keszowych. Wszystkie znaleziska pochodziły z jednego obszaru tj. XIX wiecznego zagłębia górniczego Otago, do którego w 1865 roku trafiła pierwsza grupa chińskich imigrantów z prowincji Guandong. Wszystkie znalezione monety zostały wydatowane na lata 1644-1908. Zatem były to tylko i wyłącznie monety odlewane w czasie panowania dynastii Qing. 83% (255 sztuk) ze wszystkich znalezionych numizmatów, to monety odlane za panowania cesarza Kangxi (1662-1723). Reszta nosiła na swoich awersach nazwy okresów panowania cesarzy: Shunzhi (1644-1661), Yongzheng (1724-1735), Qianlong (1736-1795), Jiaqing (1796-1820) i Guangxu (1875-1908). Większość monet na rewersie posiadało znaki mennic: Yuan i Quan (północne Chiny niedaleko Pekinu). Tylko dwie monety ze wszystkich znalezionych posiadały oznaczenie mennicy Kuang z prowincji Guandong, a więc z terenu, z którego wyemigrowała pierwsza fala chińskiej migracji. Uczeni łączą tę anomalię z dwoma faktami. Pierwszy dotyczy możliwości wytwórczych mennic chińskich tamtego okresu. Otóż mennice północne produkowały o wiele większe ilości monet niż południowe (w tym Kuang). Można zatem przyjąć, że i prowincja Guandong została zalana wyrobami mennic z północnych Chin. Drugi fakt dotyczy migracji. W połowie XVII wieku w Chinach nastąpiły dość silne przemieszczenia ludności z północy na południe (w tym do prownicji Guandong). Autorzy artykułu sądzą, że w ten sposób znaczna ilość monet cesarza Kangxi z mennic północnych dostała się na południe.

Analizując dane archeologiczne i historyczne autorzy wysnuli kilka wniosków, co do przeznaczenia monet. Przede wszystkim uczeni odrzucili hipotezę, jakoby przywiezione monety pełniły funkcję lokalnego środka płatniczego. Za tym faktem ma przemawiać liczba znalezisk, która według badaczy jest zbyt mała, żeby mogła o takim charakterze numizmatów przesądzić. Pieniądze przywiezione z Chin też nie mogły być zabrane z nadzieją wymiany na walutę Nowej Zelandii, ponieważ kurs monety keszowej do jednego funta sterlinga wynosił 10000 do 1. Natomiast porównując znaleziska z innych skupisk Chińczyków Zamorskich (np. z terenów Australii i USA) autorzy stwierdzili, że monety keszowe pełniły rolę żetonów do gry fan tan.

Konkludując stwierdzić należy, że historia tej grupy Chińczyków Zamorskich potoczyła się zupełnie inaczej, niż tych z Malakki, o których wspominałem w poście Monety keszowe Malakki. Odbiło się to także na historii monety keszowej. Cel jaki przyświecał tym dwóm grupom Chińczyków, kiedy opuszczali ojczyznę, był taki sam tj. zarobkowy. Jednakże różniła ich epoka w jakiej przyszło im emigrować. Chińczycy, którzy udali się do Malakki przybli tam w charakterze kupców, którzy byli w stanie nawet wyprodukować swoją monetę i utrzymać ją w obiegu przez około 200 lat. Ich przybycie było połączone z czymś w rodzaju hołdu lennego sułatana Malakki względem cesarza Chin. Działo się to w czasie gdy Kraj Środka rządzony przez Mingów były u szczytu swej potęgi, a śmiałe wyprawy wielkich dżonek admirała Zheng He powiększały strefy jego wpływów. Zupełnie inaczej było w połowie wieku XIX. W tym czasie Chiny były targane wewnętrznymi niepokojami. Z zewnątrz czyhały na nie europejskie imperia kolonialne, który powoli dzieliły między sobą strefy wpływów na ich terenie. Ludzie emigrujący z Guandongu do Nowej Zelandii ruszali w charakterze pracowników fizycznych, których nie oszczędzano w kopalniach. W tym wypadku moneta keszowa nie mogła odnieść większej roli. Nie przedstawiała ona żadnej wartości, ani finansowej, ani politycznej.

 Zdjęcie monet cesarza Kangxi odkrytych w rejonie Otago (Nowa Zelandia). Źródło: Ritchie N. A., Park S.: Chinese Coins Down Under: Their Role on the New Zealand Goldfields. "Australian Historical Archeology" 1987 nr 5 s. 44

poniedziałek, 11 lipca 2011

Alfabet mandżurski na monetach keszowych

Dzisiejszy post będzie miał charakter językoznawczy. Otóż postanowiłem przybliżyć wszystkim zainteresowanym pismo mandżurskie, które jest charakterystyczne szczególnie dla monet ostatniej chińskiej dynastii.

Mandżuria to wielka kraina geograficzna stanowiąca dziś północno-wschodnią część Chin. Do dziś żyje tam około 10 milionów Mandżurów, z których obecnie tylko około 200 umie jeszcze mówić w języku swoich przodków, a nie więcej niż 20 potrafi pisać i czytać posługując się ojczystym alfabetem. Nietrudno przypuścić, że jesteśmy właśnie obserwatorami powolnej śmierci tego języka. 300 lat temu sytuacja miała się jednak znacznie inaczej.

Mandżurowie lud koczowniczy wywodzący się od ałtajskich Dżurdżenów wyodrębnił się na przełomie XVI i XVII wieku na stepach Mandżurii. Twórcą jego potęgi był Nurchaczy, który zjednoczył wszystkie plemiona i stworzył podwaliny pod silną mandżurską monarchię. Jednym z pierwszych jego posunięć było stworzenie własnego pisma. W 1599 roku opracowano je na podstawie pisma mongolskiego. Wprowadzono wiele udogodnień, których pierwowzór nie posiadał, m.in.: zastosowano znaki diakrytyczne, później także opracowano dodatkowe znaki graficzne odpowiadające dźwiękom nieobecnym w języku mandżurskim.

Pismo mandżurskie składało się z trzech grup znaków ponieważ litery odpowiadające określonym dźwiękom inaczej zapisywało się na początku wyrazu (znaki inicjalne), inaczej w środku (znaki środkowe), a jeszcze inaczej na końcu (znaki finalne). Alfabet pod tym względem bardzo przypomina system pisma arabskiego. Jednakże w odróżnieniu od tego ostatniego pismo mandżurskie zapisywane było z góry na dół

Alfabet mandżurski. Źródło: Wikipedia.

Alfabet opracowany na rozkaz Nurchaczego został wykorzystany w mandżurskim mennictwie już około 17 lat od jego stworzenia. W roku 1616 Nurchaczy ogłosił się chanem Mandżurów i przyjął tytuł Abkai-fulingga, który był jednocześnie nazwą ery jego panowania (uczynił to wzorem cesarzy chińskich). Następnie po uzyskaniu tytułu chana postanowił wyemitować własną monetę. Wzorując ją na chińskich, odlano mandżurską monetę keszową, z tą różnicą, że na awersie i rewersie umieszczono napisy w piśmie mandżurskim. Monety Nurchaczego noszą na awersach napis: Abkaj fulingga han jiha, co znaczy "pieniądz chana Abkaj-fulingga). Numizmatyka zna tylko dwie wersje tych monet. Noszą one ten sam napis jednakże różnią się znacznie kaligrafią. Po śmierci Nurhaczego (1627), produkcję monet kontynuował jego ósmy syn Abahai, który przejął po nim tron i przyjął tytuł chana Sure. Podobnie jak w przypadku monet jego ojca znane są tylko dwie wersje. Obydwie noszą ten sam napis na awersie: Sure han ni jiha, co znaczy "pieniądz chana Sure", jednakże różnią się znacznie umieszczeniem napisów na rewersie.

Produkcja monet mandźurskich trwała prawdopodobnie tylko do 1632 roku. W tym właśnie roku Abahai kazał przeprowadzić reformę pisma dodając do niego system znakow diakrytycznych w postaci kropek i kółek. Żadna z monet z okresu panowania chana Sure nie posiadała napisu w zreformowanym piśmie, zatem sądzi się, iż po 1632 produkcji monet już nie podejmowano.

W 1636 roku Abahai porzucił tytuł chana i samozwańczo koronował się na cesarza przyjmując przy tym chińskie imię Chongde, Zmienił także imię dynastii z mandżurskiej Aisin Gioro na chińską Qing. Od tej pory jego plany były jasne. Chongde chciał całkowicie podporządkować sobie Chiny. Jednak nie było mu dane by je zrealizować. Zmarł w 1643 roku. Jego plany urzeczywistnił jego brat Dorgon, który w roku następnym najechał Chiny i zdobył Pekin, osadzając na tronie Jishūn Dasan'a (5 letniego wówczas) - syna Abahaia, a samemu przyjmując przy tym tytuł księcia regenta.

Po całkowitym zwycięstwie nad Mingami, dynastia mandżurska częściowo już zsinizowana, zaczęła czerpać garściami z dorobku chińskiej kultury. W dziedzinie mennictwa nie doszło z początku do dużych zmian. Monety odlewano tak jak w czasach Mingów na awersie umieszczając nazwę ery panującego cesarza oraz dodając parę znaków "tong bao". Na rewersie natomiast umieszczano symbol mennicy w postaci chińskiego znaku lub kropki.

W 1657 roku doszło do reformy pieniądza, która naprawiała skutki zupełnie nieudanej poprzedniej z 1653. Rządzącej kaście Mandżurów chodziło o to by lepiej zabezpieczyć monety przed fałszerstwami oraz poprawić ich jakość. Przy okazji postanowiono dodać na rewersie monet nazwę mennicy w języku mandżurskim. Reforma z 1660 roku dokładnie precyzowała jak ma wyglądać rewers. Otóż od tej pory na monetach miały widnieć po lewej stronie chiński znak mennicy, a po prawej jej nazwa po mandżursku.

Kolejnym wtrętem mandżurskim na monetach keszowych Kraju Środka był napis "boo" (przetłumaczony znak chiński bao, który znaczy tyle co waluta, pieniądz, skarb), który umieszczano po lewej stronie rewersu. Zawsze towarzyszyła mu nazwa mennicy po mandżursku położona po prawej stronie rewersu. Praktykę takiego oznaczania monet wprowadzono pierwszy raz za panowania cesarza Kangxi (1661–1722), ale stosowano ją nieregularnie. Dopiero za panowania jego następcy cesarza Yongzheng'a (1722-1735) ustalono ją na stałę. Od tej pory wszystkie monety keszowe jakie produkowano w mennicach cesarskich nosiły na rewersie napisy mandżurskie. Działo się tak aż do upadku dynastii Qing w 1912. Wyjątkiem od tej reguły są monety prowincji Xinjiang, którą W 1759 roku Mandżurowie przyłączyli do Chin. Rewersy monet keszowych Xinjiangu posiadały nazwę mennicy w dwóch systemach pisma. Po lewej stronie znajdował się napis mandżurski po prawej arabski (dostosowany do tureckich narzeczy Xinjangu).

Rewersy monet keszowych z czasów dynastii Qing z mandżurskimi napisami. Po lewej stronie każdego z rewersów znajduje się wcześniej wspomniany w tekście napis "boo", który jest tłumaczeniem chińskiego znaku "bao" . Zdjęcie ze zbiorów własnych.