Szukaj na tym blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mannen tsuho. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mannen tsuho. Pokaż wszystkie posty

środa, 25 stycznia 2012

Rekonstrukcja produkcji japońskich monet wado kaichin

Na stronie Narodowego Muzeum Japońskiej Historii natrafiłem na bardzo ciekawy artykuł The raw materials and manufacturing techniques of the Twelve Imperial Coins, czyli Surowce i techniki produkcji Dwunastu Cesarskich Monet autorstwa Tsutomu Saito, który traktuje o mennictwie japońskim okresu Nara i Heian (708-958). Nie będę dziś jednak referował tego materiału, lecz skupię się na fotografiach, które zostały dołączone do artykułu. Pozwalają one lepiej zrozumieć proces produkcji monet keszowych.

Zdjęcia znajdują się w artykule pod tym linkiem: The raw materials and manufacturing techniques of the Twelve Imperial Coins i, w skrócie, przedstawiają monety grupy kochosen, urządzenia do sprawdzania zawartości określonych pierwiastków w monetach oraz próbę rekonstrukcji produkcji menniczej tamtego okresu (niestety nie od samego początku, więc na mnie spoczywa obowiązek skomentowania materiału w taki sposób, aby stał się on dla Czytelnika jasny).

Pierwsze zdjęcie prezentuje proces nakładania drugiej warstwy drobnoziarnistej gliny lub iłu na monety matki (czyli monety wzory) w drewnianej skrzyni. Jest to jednak etap jakby wyrwany z kontekstu, ponieważ zanim do niego doszło, najpierw mincerz ułożył dwie warstwy gliny lub iłu, gruboziarnistą i drobnoziarnistą, a następnie na powierzchni tej drugiej umieścił monety matki w dwóch rzędach.

Na drugim zdjęciu przedstawiono nakładanie, tym razem wyłącznie gruboziarnistej warstwy gliny lub iłu. Następnie mincerz mocno ugniatał masę tak, aby monety matki umieszczone między drobnoziarnistymi warstwami dobrze się na nich odcisnęły.

Po etapie ugniatania mincerz rozkładał formę odlewniczą w celu uwolnienia monet matek i dalszego jej dopracowania (vide trzecie zdjęcie). Na fotografii widać również, że oprócz monet matek między warstwami  i między rzędami umieszczono patyk. Ślad po nim pełnił rolę kanału głównego (pień), którym płynął rozgrzany metal.

Czwarte zdjęcie przedstawia proces uwalniania monet matek. Przed ich zdjęciem mincerz wykonał kanały boczne (gałązki), pełniące rolę łącznika między kanałem głównym a odciskami pozostawionymi po monetach matkach.

Piąte zdjęcie to już etap dopracowywania formy, który polegał na wycięciu otworu wlewu do kanału głównego formy.

Po etapie dopracowywania składano formę ponownie a następnie wlewano do niej metal w ciekłej postaci (vide szóste zdjęcie).

Zalaną formę odstawiano do wystygnięcia. Po całkowitym wychłodzeniu rozbijano ją i wydobywano produkt menniczy w postaci drzewka monet keszowych. Siódme zdjęcie przedstawia gotowe drzewko monet wado kaichin.

Monety odłamywano od pnia drzewka, a następnie nadziewano je na pręt o kwadratowym przekroju (stąd otwór o tym kształcie w monetach keszowych). Tak ułożonym monetom mincerz spiłowywał nadlewy na rantach. Następnie po uwolnieniu z pręta spiłowywano wszelkie nierówności na awersach i rewersach. Zdjęcie ósme przedstawia gotową monetę już po tym etapie. Poniżej posta znajduje się zdjęcie monety dao guang tong bao ze śladami po pilniku.

Po artykule Tsutomu Saito czuję się zobligowany do umieszczenia drobnego sprostowania. W poście Złote monety keszowe kaiki shoho napisałem, że wado kaichin została wycofana z obiegu w 760 i zastąpiona trzema innymi. Historia miała się jednak inaczej. Wprowadzając do obiegu następczynię wado kaichin tj. mannen tsuho (także z brązu) wprowadzono przelicznik, według którego ta pierwsza stawała się najmniejszym nominałem w obiegu. Zatem w Japonii w roku 760 istniały takie nominały: 1 kaiki shoho (złoto) = 10 taihei genpo (srebro) = 100 mannen tsuho (brąz) = 1000 wado kaichin (brąz). Nie można wykluczyć, że taka polityka dworu cesarskiego nie była podyktowana chęcią zlikwidowania wado kaichin przez obniżenie jej wartości. Podejrzewam, że dwór chciał spowodować, aby rynek sam odrzucił tę monetę.


Awers i rewers dao guang tong bao z wyraźnymi śladami po pilniku. Na brzegu monety zachował się ślad po "gałązce" - kanał boczny. Zdjęcie ze zbiorów własnych.

czwartek, 19 stycznia 2012

Złote monety keszowe kaiki shoho

Moneta keszowa w większości przypadków w historii była pieniądzem o małym nominale, dlatego też emitenci nie mieli potrzeby stosowania drogich kruszców w ich produkcji. Znaczna większość monet keszowych została wytworzona z różnych stopów miedzi. Mniejszy procent stanowią monety z żelaza, ołowiu czy cynku. Najmniejszy procent jednak należy do numizmatów, które zostały wyprodukowane wbrew wspomnianemu powyżej prawidłu. Dziś postanowiłem napisać kilka słów na temat bardzo rzadkiego okazu bo istniejącego tylko w 33 egzemplarzach tj. o złotej monecie kaiki shoho.

Kaiki shoho została odlana po raz pierwszy w roku 760 w dobie panowania cesarza Junnina i była pierwszą złotą monetą wyprodukowaną na Archipelagu Japońskim. Została wprowadzona do obiegu wraz z dwoma innymi monetami to jest: z miedzianą mannen tsuho i srebrną taihei genpo (zarówno pierwsza wymieniona jak i druga też są monetami keszowymi). Kaiki shoho stanowiła najwyższy nominał. Była równa 10 srebrnym taihei genpo i 100 miedzianym mannen tsuho. Wprowadzenie tych monet do obiegu było kluczowym elementem reformy monetarnej. Wówczas z obiegu wycofana została moneta wado kaichin (obowiązująca od roku 708), która w owym czasie była powszechnie podrabiana (podrobione monety wado kaichin noszą nazwę shichusen).
Monety kaiki shoho ważyły 10,3 grama. Ich średnica wahała się pomiędzy 22,7-23 mm, grubość natomiast wynosiła ok. 3 mm. Na awersie numizmatu zostały umieszczone cztery znaki kai ki sho ho 開基勝宝 czytane zgodnie z kierunkiem wskazówek zegara. Rewers monet był płaski z zaznaczonym jedynie otokiem monety i otworu.

Znane są 33 egzemplarze tej monety. Jeden numizmat znajduje się w posiadaniu japońskiej rodziny cesarskiej. Egzemplarz ten został wykopany w 1794 przez robotnika, który pracował przy bramie nieopodal świątyni Saidaiji w Nara. Moneta ta trafiła do skarbca świątyni i przebywała tam, aż do roku 1876, kiedy miejsce to odwiedził cesarz Mutsuhito. Z okazji wizyty moneta została wręczona głowie państwa w prezencie. Od tamtej pory jest ona w posiadaniu potomków Mutsuhito.

32 pozostałe egzemplarze zostały odkryte w wyniku prac archeologicznych także w mieście Nara. Znaleziska zostały przekazane do Muzeum Narodowego Japonii w Tokio, gdzie można je oglądać obecnie na ekspozycji.

Jedna z 32 kaiki shoho odkrytych w Nara. Źródło: National Museum of Japan